Kredyt frankowy podsumowany przez adwokata

Kredyt frankowy podsumowany przez adwokata

Kredyt frankowy w latach 2006 – 2008 cieszył się bardzo dużą popularnością. Wynikało to głównie z faktu, że kurs franka systematycznie spadał, w konsekwencji czego uznawano, że spłata zadłużenia może być nawet o połowę niższa niż sam kredyt. Te powszechne oczekiwania i nadzieje kredytobiorców, przełożyły się na włączenie kredytu we frankach do oferty wielu banków, które to spodziewały się łatwych zysków. Ten właśnie ogólny dostęp, czy niższe raty niż przy zobowiązaniu złotówkowym sprawiły, że we wspomnianym okresie udzielono ok. 475 tys. kredytów hipotecznych w walutach obcych. Jednocześnie przy zawieraniu tego rodzaju umowy kredytu o wiele łatwiej było o uzyskanie zdolności kredytowej, co w naturalny sposób zasilało ich liczbę.

Kredyt frankowy – rodzaje umów

Umowy kredytów frankowych można co do zasady podzielić na dwa rodzaje. Pierwszy rodzaj to umowa kredytu indeksowanego, gdzie bank zobowiązuję się oddać do dyspozycji kredytobiorcy pewną sumę wyrażoną w złotych polskich. Dopiero z wypłatą kwoty kredytu bank przeliczał kwotę wyrażoną w złotówkach na kurs franka i dopiero ta kwota wyrażała dług konsumenta. Przy drugim rodzaju – kredycie denominowanym, dług od początku wyrażony był we frankach. Tym samym jego kwota wyrażona w tej walucie była znana kredytobiorcy. Nieznana natomiast była kwota do spłaty w polskiej walucie, na którą to następowały następnie przeliczenia.

Nie wszystko złoto, co się świeci

Pod wpływem powszechnego nastroju zadowolenia z powodu jak się wydawało, udanego interesu, kredytobiorcy zignorowali podstawowe ryzyko wiążące się z kredytem w obcej walucie. Ryzykiem tym była możliwość wystąpienia zwrotu na rynku walutowym, którego w perspektywie wieloletniego zobowiązania, nie można było wykluczać. Tak też się stało. W 2009 roku kurs franka drastycznie wzrósł, przez co drastycznie wzrosła także suma pozostała do spłaty.

Co dalej?

Należy zauważyć, że gwałtowna zmiana kursu uwidoczniła wadliwość umowy kredytu oferowanej wówczas przez banki. Kredytobiorca, który zawarł tego rodzaju umowę, pod wpływem omawianych okoliczności musiał często spłacać sumę w sposób rażący przewyższającą jego możliwości finansowe. W trakcie jednego z procesów Sąd Okręgowy w Warszawie zwrócił się z pytaniem prejudycjalnym do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który w orzeczeniu uznał, że prawo unii nie sprzeciwia się unieważnieniu zawartych umów kredytowych. To pewnego rodzaju przełom dla frankowiczów. Pojawiło się przekonanie, że bank nie jest przeciwnikiem niezwyciężonym. Wszystko to za sprawą wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 3 października 2019 r. w sprawie Dziubak przeciwko Raiffeisen Bank, sygnatura C-260/18. Otworzył on nowe szanse dla spraw frankowiczów.

Zobacz też: Co dla frankowiczów oznacza wyrok TSUE?

Pierwsze orzeczenia w sprawach frankowych przed sądami powszechnymi w Polsce pokazują jednak, że sprawy frankowe nadal nie będą toczyć się bezproblemowo. Dlatego ważne jest, aby dokonać właściwego wyboru kancelarii adwokackiej/ adwokata, która będzie nas reprezentować w sprawie frankowej.

Po pierwsze musimy właściwie dokonać wyboru, komu powierzymy naszą sprawę. Na rynku działa wielu pośredników, którzy nie posiadają właściwego wykształcenia i przygotowania do tego typu spraw Z tego powodu już na samym początku przy przygotowaniu pozwu mogą pojawić się błędy, które ostatecznie przyczynią się do niekorzystnego wyroku. Nasza kancelaria świadczy usługi na najwyższym poziomie przez doskonale przygotowanych adwokatów. Adwokat, który prowadzi sprawy frankowiczów odbył szkolenia, które przygotowały go do świadczenia profesjonalnych i rzetelnych usług.

Pierwsze orzeczenia, które się już pojawiły po wyroku TSUE pokazują, że wyroki są zróżnicowane. Dlatego powinieneś zadbać by Twoja sprawa była prowadzona przez profesjonalną kancelarię adwokacką. Sprawy rozstrzygające kredyt frankowy są skomplikowane.

Zadzwoń teraz

Kredyt frankowy – unieważnienie

Wspomniana wyżej wadliwość wynika między innymi z braku należytego zrealizowania obowiązku informacyjnego w stosunku do konsumenta. Klient nie był świadomy nierównomiernego rozłożenia czynników ryzyka na wypadek zmiany kursu. Ponadto w tego typu umowach bank zazwyczaj przyznał sobie jednostronne prawo do ustalania kursu. Efektem takiego zapisu było umożliwienie bankom comiesięcznego ustalania wysokości zobowiązania.

Klauzule takie należy uznać za abuzywne, a takie uznanie może przełożyć się na unieważnienie całej umowy.

Do pozostałych nieuczciwych praktyk należy zaliczyć częste pobieranie opłat dodatkowych stanowiących ukrytą marżę banku, czy nawet już brak możliwości zawarcia przez bank tego rodzaju umowy z uwagi na obowiązujące w momencie jej zawierania przepisy prawa bankowego.

Podstawę prawną dla unieważnienia takich umów stanowi art. 385 Kodeksu cywilnego i następne, który mówi o niedozwolonych postanowieniach umów w obrocie z konsumentami. Zgodnie z treścią ww. artykułu postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy. Natomiast jak wskazuje art. 58 par. 3 KC jeżeli z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana, wówczas cała czynność jest nieważna.

Co z tego wynika?

W przypadku unieważnienia umowy traktuje się ją, jakby nigdy nie została zawarta. Oznacza to, że strony mogą wzajemnie dochodzić swoich roszczeń o zwrot pobranych świadczeń uznanych za nienależne na podstawie art. 410 Kodeksu Cywilnego. W praktyce zatem kredytobiorca będzie musiał zwrócić do banku całość faktycznie pożyczonej mu sumy (bez odsetek), natomiast zwrotowi ze strony banku podlegać będą dokonane przez kredytobiorcę wpłaty, przy czym zastosowanie może tu mieć art. 498 Kodeksu Cywilnego mówiący o wzajemnym potrąceniu świadczeń.

Druga możliwość

Gdy z jakichś powodów konsument nie chce bądź nie może doprowadzić do unieważnienia umowy istnieje jeszcze możliwość ”odfrankowienia” umowy i w konsekwencji pozostawienie kredytu w formie złotówkowej. Od tego momentu kredytobiorca będzie spłacał kredyt bez odniesienia do kursu franka, co oznacza, że rata może spaść w niektórych przypadkach nawet o połowę. Jednocześnie bank będzie musiał zwrócić nadwyżkę, jaką przez ostatnie lata płacił mu kredytobiorca z uwagi wahania kursu.

Kredyt frankowy – podsumowanie

Przy wyborze właściwej kancelarii prawnej do prowadzenia swojej sprawy pamiętaj, że tylko adwokaci i radcowie prawni są zobowiązani do wykonywania usług prawnych w oparciu o zasady Kodeksów Etyki Zawodowej, zawsze działają na korzyść swoich klientów, jak również gwarantują poufność z uwagi na wiążącą ich tajemnicę zawodową. Nasi adwokaci dodatkowo posiadają ukończone specjalistyczne szkolenia dotyczące spraw związanych z obsługą kredytów frankowych. Proponujemy także elastyczny i przejrzysty system rozliczenia, bez ukrytych dodatkowych kosztów, co często widoczne jest u podmiotów nieprofesjonalnych i innych pośredników.

Zaufaj specjalistom i zacznij życie bez franka

Zadzwoń teraz

Zamknij